to juz USA

Czerwiec 30th, 2006 | adam

hi :)

Po 20h podrozy roznymi srodkami lokomocji jestesmy na miejscu. Podrozowanie i poruszanie sie po lotniskach to pikus w porownaniu z dogadaniem sie z murzynem z Daytona, jego akcent byl jak belkot niemowlecia :)

W NY podziwiam ludzi, ktorzy wiedza do jakiego busa wsiasc, aby dojechac w zaplanowane miejsce. Linii autobusowych jest tam wiecej niz u nas samych autobusow. Na szczescie daje sie odczuc ze kazdy zawsze Ci powie dokladnie gdzie powinienes sie udac, co zrobic, aby dostac sie gdzie chcesz. Kierowcy nawet wysiadywali z busa i wskazywali nam gdzie mamy stanac i mowili jak autobus ma wygladac :) Pomogla nam sporo pewna brytyjka ambasador UK w Albani, miala swietny przewodnik z mapa miasta. Po przyjezdzie do Harisburga czekalismy na kumpli ktorzy podjechali po nas, nowo zakupionym wozem i zabrali nas do naszego “apartamentu” :) Po takim meczacym dniu nawet do kumpli mowilem po angielsku ze zmeczenia :D  

Teraz idziemy odespac no i o 16 czasu lokalnego go to job :)

P.S. sorry za brak polskich znakow, ale tu malo kto slyszal o Polsce nie mowiac juz o polskich znaczkach ;)

What will my story be?

Czerwiec 28th, 2006 | adam

To pytanie było hasłem przewodnim w czasie spotkania infromacyjnego ogranizowanego przez CIEE…

No to czas się przekonać czy ta Ameryka to rzeczywiście kraj mlekiem i miodem płynacy. Nie spodziewam się jakiegoś oszałamiającego zaskoczenia, ale mimo to jestem ciekawy… bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że mi się tam spodoba, ale też że wróce :)

Za 30h planowo, mamy z Romkiem dotrzeć srebnym amerykańskim autobusem zwanym Greyhund do miasteczka oddalonego od NY o 4h jazdy. Tam ma na nas czekać trójka kumpli, aby zabrać nas do “apartamentu”, który wynajmujemy.
Także czas pracy i przygód już pomału staje się faktem. Następny post już ze Stanów :)

P.S. Właśnie Mamusia pożegnała mnie barszczykiem z pierogami z mięsem. Następny posiłek Big Mac :D

Nam strzelać nie kazano

Czerwiec 22nd, 2006 | adam

1426cye4.jpg

wielkie THX

Czerwiec 20th, 2006 | adam

Wielkie dzięki należą się Robowi za zachęte, miejsce na swoim serwerze i postawienie tej strony na nogi, a także za pomoc w jej prowadzeniu i nieustanną cierpliwość … masz u mnie piwo, albo i dwa :D

P.S. pozdrower dla Ani :)

« poprzednie